3. Życie to sen, który ma konsekwencje
Indianie byli święcie przekonani, że nasze życie to jeden długi sen. Twierdzili, że świat jest nietrwały. Nie było dla nich różnicy między sferą marzeń i życiem na jawie. Twierdzili, że sen, podobnie jak jawa ma swoje realne konsekwencje, trzeba uważać, co się w nim robi i starać się śnić świadomie. Wierzyli, że np. kontuzja odniesiona na jawie będzie bolała również po przebudzeniu i równie mocno, co rany odniesione w rzeczywistości będzie wymagała leczenia.

Można więc śmiało powiedzieć, że rdzenni Amerykanie żyli pełnią życia zarówno kiedy śnili, jak i gdy byli obudzeni. Starali się być świadomi przez cały ten czas, co było trudne, ale wykonalne.
4. Mamy duchowych przewodników snu
Kiedy śpimy, kontaktują z nami nasi duchowi przewodnicy. Komunikują się oni z nami za pośrednictwem marzeń sennych. Nie wszystkie informacje, które przekazują są dla nas jasne. Tak było również w przypadku młodych Indian, którym znaczenie snów tłumaczyła starszyzna plemienna. Mało tego, Indianie wierzyli, że nasze dusze mogą się ze sobą komunikować. Twierdzili nawet, że nasz duch jest zdolny porozumieć się z duszami zwierząt.
Źródło: lifecoachcode.com




Jestem w związku z panem-rakiem. Ja jestem kobietą-bykiem. Nić porozumienia jest niesamowita, mamy podobne plany i oczekiwania. Niestety gdy stracicie kontakt i oddalicie się od siebie związek zacznie się psuć. Radzę naprawdę na to uważać. Horoskop wyżej jak najbardziej się sprawdza.
Często widzę w otoczeniu przyjaźń do śmierci między pannami- skorpionami :) ja skorpionica , mam dwie panny jako koleżanki od dzieciństwa .wspolpracujemy ze sobą super , dziennie od lat możemy godzinami rozmawiać :) . byłam w związkach z rybami , rakami, bykami .. rybki i raki odpadają ze względu na ich nieszczerość i zdradę .. teraz poznałam pana pannę .. ogólnie rozwijamy spokojnie relacje .. jest już mi całkowicie oddany ale ja jestem jeszcze z nim na dystans ;) zobaczymy co z tego wyjdzie ..